Jakiekolwiek ceremonia ślubna miałaby nie być, cywilna, czy kościelna, jakakolwiek później jej celebracja, wielkie wesele, małe przyjęcie, skromna kolacja, czy wyjazd ze świeżo upieczonym mężem, jedno jest pewne - panna młoda chce wyglądać w tym dniu olśniewająco. Piękna suknia, buty, makijaż i nasza wisienka na torcie - fryzura. Wyborów jest wiele: z welonem, z diademem, z kwiatami sztucznymi, albo żywymi, kok, fantazyjne asymetryczne upięcie, z grzywką, bez, a może rozpuszczone. Pofalowane? Loki? Czy jednak proste? Wszystkie te możliwości przyprawiają o zawrót głowy. Ja wymarzyłam sobie lekką, naturalną fryzurę z żywymi kwiatami. Zawęziłam tym troszkę poszukiwania i dlatego od tej kategorii zaczynam cykl o fryzurach ślubnych.
Nie wszystkie kwiaty nadają się do tworzenia z nimi stylizacji na głowach, powinny być wytrzymałe, długo nie więdnące, często odpowiednio spreparowane. Ponoć samo spryskanie kwiatu lakierem do włosów znacznie przedłuża jego trwałość, choć w tym wypadku najlepiej oddać się w ręce specjalistom. Kwiaciarki już dobrze wiedzą jak zaimpregnować takiego delikwenta przed uroczystością i na pewno doradzą jakie kwiaty najbardziej się do tego nadają.
Jeśli tak samo mi podobają Wam się ślubne stylizacje z kwiatami we włosach, pozostaje odpowiedzieć sobie tylko na jeszcze jedno pytanie: pojedynczy kwiat, urocza kompozycja, a może cały wianek?
Poniżej inspiracje znalezione w internecie:
Czyż one wszystkie nie wyglądają zachwycająco?