Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koktajle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koktajle. Pokaż wszystkie posty

piątek, 16 stycznia 2015

Zielony koktajl ze szpinakiem.

    Czy na słowo "szpinak" skręca ci żołądek i robi niedobrze? Kojarzy ci się tylko z zieloną, niedoprawioną, przysmażoną papką? Wcale nie musi tak być, szpinak jest naprawdę pyszny!
Jestem jedną z tych osób, którym za dzieciaka wciskano szpinak, szantażując brakiem deseru. Kiedy ledwo przełykając zjadałam swoją porcję, postanowiłam, że jak będę dorosła nigdy nie będę go jeść. Tylko krowa jednak nie zmienia poglądów, ja swoje szybciutko zweryfikowałam. Świeży szpinak jest fantastyczny, smakuje lepiej niż większość odmian sałat, pasuje do wszystkich zielonych sałatek, i nie tylko! Zielony koktajl ze szpinakiem smakuje genialnie! Słodki, lekko piekący przez dodatek imbiru, orzeźwiający i bardzo pożywny. Idealny na śniadanie, czy lekką przekąskę.

Składniki na 2 porcję:

2 szklanki świeżego szpinaku
1 jabłko
3 pomarańcze
2 banany
imbir według upodobania (mój kawałek miał ok. 2 cm długości)
szklanka wody mineralnej

Wykonanie oczywiście banalne. Z pomarańczy wyciskamy sok. Myjemy szpinak, obieramy jabłko, banany, kroimy na mniejsze części i wrzucamy do blendera. Dodajemy wodę, sok pomarańczowy. Imbir obieramy i przeciskamy przez praskę, bądź siekamy na drobno. Miksujemy i gotowe!
Super zdrowotną miksturę pijemy najlepiej od razu i cieszymy się mnóstwem witamin!




czwartek, 15 stycznia 2015

Egzotyczny koktajl z mlekiem kokosowym.

    Czy pierwsze co robisz po przebudzeniu to włączenie maszyny do kawy? A może wstawienie wody w czajniku, by zalać tradycyjną małą czarną? Ja robiłam to codziennie przez ostatnie 7-8 lat! I na prawdę nie widziałam innego sposobu na rozpoczęcie dnia. Kawa daje kopa, przyspiesza metabolizm, w porannych godzinach tylko ona pozwala myśleć, wypłukuje jednak bardzo cenne dla naszego organizmu mikro i makroelementy. Dużo czasu zabrało mi powolne wycofywanie kawy z codziennego rytuału. Najpierw w odstawkę poszły wszystkie popołudniowe latte, cappuccino i inne cudowności ze spienionym mlekiem, komponujące się idealnie ze słodkim, małym co nieco. Ostała się ona, najbardziej upragniona, poranna bogini. Długo dojrzewałam do rozstania, po takim czasie rozpad każdego związku jest niekomfortowy, przez 8 lat zdążyliśmy się zżyć, poznać swoje upodobania, przyzwyczaić do urokliwych celebracji poranka. Ale jak mówi piosenka, jeśli się coś zepsuło, wystarczy wymienić na lepszy model. No i znalazłam! 
    Poranek chyba musi być dla mnie głośny, wcześniej była to maszyna do kawy, teraz blender. To on nie pozwala mi zasnąć, kiedy ledwo widząc na oczy wrzucam do kielicha przygotowane (albo wcześniejszego wieczoru, albo na świeżo) owoce. Poza tym teraz łącze jedno z drugim, zamiast kawy mam zdrowy napój, dodatkowo zastępujący mi śniadanie, czy może być lepiej?
   
   Dzisiaj przepis na aktualnie mój ulubiony poranny koktajl, pełny witamin i zdrowych tłuszczy zawartych w mleku kokosowym.

Składniki na dwie porcje:

1/2 dojrzałego ananasa
1/2 mango
1 kaki / persymony
200 ml mleka kokosowego

Owoce obieramy ze skórki i kroimy na mniejsze części, wrzucamy do kielicha miksera i dodajemy mleko kokosowe. Całość blendujemy i pijemy na zdrowie!

   Szklaneczka takiego koktajlu orzeźwi nas, doda energii. W ananasie i kaki znajduje się też sporo błonnika, który sprawi, że długo nie będziemy głodni. Jest to też naprawdę witaminowa bomba atomowa.
W ananasie znajdziemy witaminę C, A, B, PP, kwas foliowy, cynk, mangan, żelazo, miedź, fosfor, magnez i sód. Kaki wcale nie plasuje się dużo gorzej: morze witaminy C i A, dodatkowo persymona kryje w sobie związki fotochemiczne wykazujące działanie przeciwutleniające. Mango jest królem witaminy A, posiada również lupeol - składnik wykazujący działanie przeciwnowotworowe. 
Mleko kokosowe, mimo że bardzo kaloryczne, zawiera dużo witaminy B2 i B6, kwasu foliowego, magnezu, potasu, selenu, żelaza, manganu, cynku i miedzi.

   Całość smakuje fenomenalnie, jak pinacolada, tylko w zdrowszej, bezalkoholowej i bardziej sytej wersji. Idealne na śniadanie, zamiast kawy, bądź by nadrobić trochę spowodowane przez nią straty, albo jako słodka, zdrowa przekąska. 



Delektując się tym napojem polecam zamknięcie oczu i popuszczenie wodzy fantazji. Ja na przykład piję go zawsze na cudownej, tropikalnej wyspie, siedząc na cudownej plaży, wachlowana liśćmi palmy przez dwójkę umięśnionych przystojniaków. Dobrze zaczęty dzień, musi być dobry! 

sobota, 7 września 2013

Koktajl malinowo-jeżynowy z nutką wanilii.

   Uwielbiam koktajle, shake'i, smoothies...wszystko co owocowe i świeże. Uwielbiam je za smak, miliony możliwości i prostotę wykonania. Przy ładnym podaniu mogą się stać prawdziwą gwiazdą wieczoru.

Korzystając z tego, że malin i jeżyn mam pod dostatkiem, a słoneczko pięknie świeciło, na szybko zmajstrowałam koktajl, idealny na podwieczorek.

Składniki na 4 porcje:

2 szklanki mleka
1 szklanka maślanki, kefiru
3/4 szklanki cukru
400 g owoców - u mnie malin i jeżyn
2 łyżki ekstraktu waniliowego

Proporcje można dowolnie zmieniać, w zależności od upodobań, to jest w tym takie piękne.

Wlewamy i wsypujemy wszystko do głębokiej miski i blendujemy, powoli zwiększając obroty. Po 3 minutach już gotowe! Przelewamy do szklanek/kieliszków/słoików/butelek i podajemy! Najlepsze świeże po przyrządzeniu.

Zamiast świeżych owoców cudownie nadają się mrożone, szczególnie na upalne letnie dni.
Wtedy warto najpierw owoce zalać mlekiem i maślanką, by troszkę odtajały, będą się łatwiej rozdrabniać. :)